Newsletter
Wpisz swój email, aby otrzymywać powiadomienia o nowych informacjach na naszej stronie internetowej.
Aktualności
Sejm przyjął ustawę budżetową na 2007 rok

25 stycznia 2007 r. Sejm zakończył prace nad budżetem, przyjmując większość z 76 poprawek Senatu. W piątek budżet ma trafić do podpisu prezydenta, który - według konstytucji - powinien podpisać ustawę w ciągu 7 dni.

Oznacza to, że parlament zakończył prace w przewidzianym konstytucyjnie terminie, czyli w czasie 4 miesięcy od skierowania projektu budżetu do Sejmu. Projekt trafił do Sejmu 29 września 2007 r.

Posłowie ostatecznie zatwierdzili 5-procentowe podwyżki płac dla nauczycieli, przyznając na ten cel dodatkowe 500 mln zł. Wicepremier, minister edukacji Roman Giertych, który wnioskował o podwyżki, podziękował w czwartek Sejmowi za poparcie tej poprawki oraz za przyznanie wcześniej środków na program „„Zero tolerancji dla przemocy w szkole”.

Przyjęcie poprawki oznacza, że pensje nauczycieli wzrosną od ok. 58 do 104 zł. Obecnie zasadnicza pensja nauczyciela stażysty wynosi 1.160 zł, kontraktowego - 1.375 zł, mianowanego (stanowią oni większość nauczycieli) - 1.742 zł, a dyplomowanego - 2.090 zł. Oznacza to, że nauczyciel stażysta powinien dostać 58 zł podwyżki, kontraktowy - 68,7 zł, mianowany - 87 zł, zaś zarobki nauczyciela dyplomowanego powinny zwiększyć się o 104 zł.

Środki na podwyżki pochodzą głównie ze zwiększonej wpłaty z zysku Narodowego Banku Polskiego, który okazał się o 462,6 mln zł większy od zakładanych w budżecie 1,97 mld zł.

Również wszyscy żołnierze zawodowi dostaną po 218 zł podwyżki brutto. Środki na ten cel - 212 mln zł - mają pochodzić z wewnętrznych przesunięć w budżecie resortu obrony. Wojsko liczy obecnie 83 tys. żołnierzy zawodowych. Średnie wynagrodzenie to ok. 2,5 tys. zł brutto. Zawodowy szeregowy zarabia ok. 1,6 tys., zaś oficerowie ok. 3-4 tys. zł.

Wicepremier Zyta Gilowska odpowiedziała, że emeryci i renciści dostaną jednorazowe dodatki, wnoszące odpowiednio 150, 180 i 330 zł, w zależności od wysokości świadczeń. Zaznaczyła, że „nie ma możliwości prawnej, żeby jednocześnie przeprowadzać waloryzację, która byłaby groszowa i jednorazowe dodatki”. Dodała, że gdyby rząd zdecydował się na waloryzację, jej wysokość byłaby „irytująca dla emerytów”, ponieważ podwyżka wyniosłaby tylko kilka złotych miesięcznie.

Gilowska zapewniła, że w wyniku poprawek „nie zmienił się stan zadłużenia FUS”, a sytuacja tej instytucji jest lepsza niż wcześniej zakładano.