Ostatnie kilkanaście lat, to czas olbrzymiej transformacji w gospodarce światowej. Środowiska lokalne znalazły się w nowej sytuacji. Rewolucja technologiczna uruchomiła olbrzymi proces przekształceń, w tym deindustrializacji w większości krajów rozwiniętych. Wiele regionów musiał mienić profil ekonomiczny, ponieważ upadały dotychczas dominujące branże, często związane z takimi sektorami, jak przemysł lekki, górnictwo, hutnictwo itp.
Kolejnym czynnikiem, który zdecydował o przetasowaniach na światowych i następnie lokalnych rynkach było wkroczenie do ekonomicznej gry Chin i kilku innych krajów Trzeciego Świata. Przejmowały one stopniowo coraz większą część produkcji w wielu sektorach z uwagi na swoją tanią robociznę. W konsekwencji załamywały się całe regiony, zwłaszcza te, które charakteryzowały się swoistymi monokulturami przemysłowymi. W Europie zanikało wiele tradycyjnych przemysłów, albo ulegały głębokim przekształceniom.
Włoski region Manzano jest przykładem, jaki wpływ na środowiska lokalne mają zmiany zachodzące na globalnym szczeblu. Włochy są krajem, który wydawał się niejako skazywany na tarapaty w nowej sytuacji. Dotkliwie odczuł wejście na światowy rynek Chin i wszystkich krajów o niskiej robociźnie. One uderzały w najczulszy punkt, czyli w dotychczasowe koszty pracy, które przekładają się przecież na dochody, i tym samym na poziom życia obywateli. Ponadto Włosi rozwinęły branże, w których łatwo było zaatakować niskimi kosztami. Przykładem może być los małego regionu Manzano w północno-wschodniej części Włoch, który słynął z produkcji krzeseł (w najlepszym okresie produkowano tam około jedną trzecią wszystkich krzeseł sprzedawanych we Włoszech). Na początku nowego wieku zaczęła się tam prawdziwa gehenna, która przeorientowała życie niemal wszystkich mieszkańców (tygodnik „Time”21.03.2006). Zbankrutowało ponad 200 z ok. 1100 firm, a reszta walczy o byt. Przetrwały te, które umiały w sposób drastyczny obniżyć koszty, a czyniono to między innymi poprzez przenoszenie produkcji do innych krajów, tańsze zakupy surowców w państwach Europy Środkowej i Wschodniej, a nawet w... Chinach. Wiele firm zdecydowało się na połączenie działalności, aby zwiększyć skalę produkcji, co zwykle pozwala na obniżenie kosztów.
Kłopoty tego regionu to tylko przykład. Cała włoska gospodarka zachwiała się, co widać po wielu współczynnikach makroekonomicznych. Urosły długi, (120% PKB), poszybował deficyt budżetowy, a w ostatnich latach wzrost gospodarczy był symboliczny. Spadła wydajność.
Włosi sięgnęli jednak po właściwe metody. Uruchomili intensywny proces dialogu społecznego, aby wydobyć ze społeczeństwa wszystko to, co jest potrzebne, aby sprawić, że kraj dostosuje się do wymogów konkurencyjności. Za kluczowe uznali porozumienie społeczne wokół metod ustabilizowania gospodarki (przede wszystkim wyjście z inflacji) oraz właściwego ukształtowania stosunków pracy poprzez układy zbiorowe.