Newsletter
Wpisz swój email, aby otrzymywać powiadomienia o nowych informacjach na naszej stronie internetowej.
Fiasko centralizmu
W latach 80-tych stawało się widoczne, że zawodzi restrukturyzacja regionów prowadzona odgórnie z pozycji rządu centralnego, co było tradycyjnym modelu przez dziesięciolecia. Zmiany następowały nawet w takich krajach, jak Francja, które słynęły z centralistycznego modelu realizacowania polityk publicznych. Zbiorowości regionalne, lokalne stawały się podmiotami realizacji programów restrukturyzacji. Już w latach 70. rząd zawierał kontrakty ze wspólnotami miejskimi dotyczące wspierania przedsiębiorczości, poprawy warunków życia, rozwoju instytucji kulturalnych i edukacyjnych[1]. Restrukturyzację gospodarki rejony wokół Sheffield, czwartego co do wielkości miasta Anglii przeprowadzono w oparciu o plany samorządu miejskiego. Ale znaczna część pieniędzy pochodziła z budżetu centralnego oraz funduszy unijnych. Samorząd był także ośrodkiem przeprowadzania niezwykle skomplikowanej restrukturyzacji ekonomicznej włoskiego miasta Terni. Było ono w znacznym stopniu monokulturą przemysłową dość sztucznie zindustrializowaną z powodów m.in. militarnych (dominacja hutnictwa, przemysłu chemicznego). W latach 80. nastąpiło załamanie podstaw ekonomicznych miasta w związku kryzysem przemysłu hutniczego. Dzięki mobilizacji lokalnej społeczności oraz wsparciu z unijnych funduszy, udało się dokonać zróżnicowania profilu ekonomicznego miasta. Powstały miejsca pracy w sferze innowacji, rozwinięto oddolną przedsiębiorczość[2].
W wielu krajach UE łatwo było dostrzec fiasko centralistycznej polityki. Sztandarowym przykładem była włoskie południe tradycyjnie zacofane i odbiegające poziomem rozwoju od Północy. Południe od dziesięcioleci było odbiorcą znacznej pomocy z budżetu państwa, ale mimo to nie udawało się zasypać przepaści rozwojowej[3]A. Gąsior-Niemiec pisze: „można zaryzykować stwierdzenie, że rzeczywistą, ogólną przyczyną nieudalnej modernizacji włoskiego Południa była chęć narzucenia z zewnątrz modelu rozwojowego, który w żadnej mierze nie znajdował oparcia w istniejących warunkach ekonomicznych, społecznych czy kulturowych. Innymi słowy, fiasko tego projektu było funkcją braku symetrii między istniejącym a zakładanym i pożądanym porządkiem instytucjonalnym na Południu oraz braku lokalnych agentów zmiany” . Uznano, że chcąc rozwijać się Południe musi najpierw pokonać własne bariery, jak klienteli wokół lokalnej władzy, mafijne powiązania, konfliktowe relacje między głównymi grupami społecznymi, degradacja instytucjonalna, erozja sfery publicznej, przestępczość, brak zaufania do instytucji publicznych, oligarchizacja. Między innymi pod wpływem doświadczeń z innych krajów Unii Europejskiej na Południu wdrażano projekty promocji partnerstw społecznych, lokalnych paktów, usprawniania instytucji itp. . Dopiero analizy lat 80., a zwłaszcza późniejsze jasno wskazywały, że trudno będzie osiągnąć postęp bez znacznego skorygowania otoczenia instytucjonalnego, czyli oprawy sposobu w jaki funkcjonuje system reprezentacji społecznej, poprawy systemu prawa i regulacji, zredukowania korupcji, a przede wszystkim pobudzenia oddolnej aktywności społecznej, która wyrażałaby się również w budowaniu oddolnych czynników rozwoju (oddolna przedsiębiorczość, instytucje wsparcia biznesu, przedsiębiorczość społeczna itp.). [4]
Ciekawe jest to, że nawet w krajach komunistycznych, gdzie zarządzano gospodarką z zasady odgórnie nie osiągnięto spójności rozwojowej. Pogłębione zostały nawet zróżnicowania regionalne na skutek tego, że większość inwestycji kierowano do regionów i tak już uprzemysłowionych[5]  B. Jałowiecki, Polityka restrukturyzacji regionów – doświadczenia europejskie, Wydawnictwo Europejskiego Instytutu Rozwoju Regionalnego, Warszawa 1993, s. 59.


[2] B. Jałowiecki, Polityka restrukturyzacji regionów – doświadczenia europejskie, Wydawnictwo Europejskiego Instytutu Rozwoju Regionalnego, Warszawa 1993, s. 121-126.
[3] Zob. Małgorzata Gogół: Wpływ funduszy strukturalnych UE na polaryzację regionalną Włoch, „Dysproporcje pomiędzy Północą a Mezzogiorno są wyraźne. Na Południu niższa jest nie tylko stopa życiowa, poziom oświaty i przygotowanie zawodowe, ale także poziom inwestycji, który w niewielkim stopniu przewyższa 10% wszystkich alokacji. Południe ma swój udział w wypracowaniu zaledwie 25% dochodu narodowego, 8% włoskiego eksportu, 14% dochodów z turystyki, 22% produkcji przemysłowej, a przeciętny dochód na mieszkańca utrzymuje się tutaj poniżej 60% dochodu osiąganego w północnych i środkowych regionach kraju. Na ten region przypada blisko 60% całego bezrobocia; średnia stopa bezrobocia w 1997 r. wynosiła tam 14%”. http://www.psz.pl/index2.php?option=content&task=view&id=4370&pop=1&page=0
[4] A. Gąsior-Niemiec, Mezzogiorno: próba reinterpretacji, Studia Regionalne i Lokalne 1 (11)/2003, s. 128.
[5] B. Jałowiecki, Polityka restrukturyzacji regionów – doświadczenia europejskie, Wydawnictwo Europejskiego Instytutu Rozwoju Regionalnego, Warszawa 1993, s. 25.
.