Kapitał społeczny ułatwia osiąganie założonych celów, których w ogóle nie udałoby się osiągnąć bez istniejących wcześniej relacji zaufania i norm wspierających kooperację, lub których osiągnięcie przy braku takich zasobów wiązałoby się ze znacznym wzrostem kosztów. Na przykład wśród niektórych południowoazjatyckich wspólnot funkcjonują towarzystwa oparte o system rotowanych pożyczek. Kapitał społeczny opiera się tu na wzajemnych zobowiązaniach i oczekiwaniach co do realizacji tych zobowiązań. Uczestnicy takiego systemu wpłacają drobne kwoty do wspólnej kasy, całość wypłacana jest jednemu z potrzebujących członków stowarzyszenia. Wpłaty składek i pożyczki są powtarzane dopóki wszyscy członkowie wspólnoty nie otrzymają należnej wypłaty. Taki system wymaga wysokiego poziomu zaufania między członkami grupy: trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie podobnego mechanizmu we wspólnocie pozbawionej pokładów kapitału społecznego. Z kolei niektóre społeczności wiejskie funkcjonują na zasadzie wzajemnego użyczania sobie maszyn rolniczych i wzajemnej pomocy przy zbiorach. Przykład ten ilustruje w jaki sposób kapitał społeczny może się bezpośrednio przekładać na oszczędność w wymiarze ekonomicznym: współpracujący farmerzy mogą szybciej zebrać płody, oszczędzają też na kupnie maszyn. Analogicznie brak zaufania może przełożyć się na wzrost kosztów – jako przykład Coleman podaje amerykański system służby zdrowia. Praktyka procesów o ogromne odszkodowania z tytułu błędów lekarskich w USA podkopała zaufanie, jakie mieściło się w relacjach pacjent-lekarz. W efekcie lekarze byli zmuszeni ubezpieczyć się od następstw ewentualnych procesów, to z kolei przełożyło się na wzrost cen usług medycznych, które zarazem stały się trudniej dostępne[1].
Powyższe przykłady sugerują, że kapitał społeczny zwykł tkwić w więzach zaufania lub kulturowo ukształtowanych normach współpracy. Jednak Coleman unikał definiowania kapitału poprzez przywoływanie form w jakich może się objawiać. Zamiast tego wolał definiować kapitał społeczny przez jego funkcje: Zawsze można przypisać temu pojęciu dwie właściwości: jest aspektem struktury społecznej oraz ułatwia pewne działania jednostkom, które znajdują się w tej strukturze[2].
W swych pracach Coleman podkreślał olbrzymie znaczenie norm i efektywności sankcji w podtrzymywaniu wysokiego poziomu kapitału społecznego. Za jedną z takich norm można uznać tę, która mówi, iż jednostka powinna czasem odmówić sobie indywidualnych korzyści i działać w imię interesu wspólnoty. Przestrzeganie tej normy wzmacniają rozmaite nagrody: prestiż, poważanie czy wsparcie wspólnoty. Takie, efektywnie funkcjonujące normy mogą stanowić potężne źródło kapitału społecznego[3].
Dobrym środowiskiem do budowania kapitału są także rozmaite organizacje, np. stowarzyszenia i przedsiębiorstwa. Niezależnie od celów dla jakich powołano daną organizację, wypracowany w jej ramach kapitał społeczny może wspierać również inne działania. Z jednym zastrzeżeniem: dana forma kapitału, choć korzystna dla jednego rodzaju działań może okazać się bezużyteczna a nawet szkodliwa, gdy próbujemy na niej oprzeć inne działania[4].
[1] James S. Coleman „Foundations of social theory”, Harvard University Press, 1990 s. 303-307
[2] Cezary Trutkowski, Sławomir Mandes „Kapitał społeczny w małych miastach”, Wydawnictwo naukowe SCHOLAR, Warszawa 2005, s.57
[3] James S. Coleman „Foundations of social theory”, Harvard University Press, 1990 s.311
[4]Ibidem, s. 311-312 oraz s.302
|
|
|