Newsletter
Wpisz swój email, aby otrzymywać powiadomienia o nowych informacjach na naszej stronie internetowej.
Inicjatywy partnerskie na Mazowszu

Rozmowa z Jolantą Wanielista, która uczestniczyła w marcowych szkoleniach „Dialog społeczny jako platforma terytorialnych paktów aktywizujących rynki pracy”.

Kieruje Pani Zespołem do spraw Współpracy i Partnerstwa Lokalnego przy Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Warszawie. Jak WUP wspiera inicjatywy partnerstwa?

Nasz zespół nie tworzy partnerstw lokalnych. Nie możemy też nakazać nikomu ich zawiązywania. Wspieramy natomiast wszystkie te powiaty, które przystępują do realizacji Programu Wdrażania Modeli Partnerstwa Lokalnego. W ramach tego Modelu na terenie powiatu organizowane są Warsztaty Lokalnego Ożywienia Gospodarczego. Organizowane w powiatach Warsztaty to cykl 5 całodniowych spotkań, na które Starosta powiatu wspólnie z Dyrektorem PUP i Dyrektorem WUP zaprasza przedstawicieli samorządu lokalnego, organizacji pozarządowych, lokalnych przedsiębiorców, instytucji infrastruktury, bezrobotnych, młodzież oraz mieszkańców, którzy wypracowują programy gospodarcze. Warsztaty odbywają się w odstępach 1 miesiąca a każdy warsztat poświęcony jest innym zagadnieniom i tak pierwszy to: analiza czynnikowa środowiska gospodarczego powiatu, drugi to: analiza zasad ożywienia gospodarczego, trzeci to: tworzenie pomysłów gospodarczych, czwarty i piąty to: opracowywanie i wybór projektów gospodarczych do wdrażania. Takie warsztaty to także forum dyskusyjne a także miejsce powstawania wielu inicjatyw społecznych, kreowania lokalnych liderów itp.

Do tej pory na Mazowszu  Warsztaty odbyły się w 7 powiatach tj. w powiecie: łosickim, mławskim, szydłowieckim, ostrowskim, ciechanowskim, płockim oraz siedleckim gdzie poza powiatem do partnerstwa przystąpiła gmina i miasto Siedlce. Kolejne 3 powiaty tj. powiat: miński, żuromiński i sokołowski są w trakcie realizacji cyklu szkoleń. W 9 powiatach zorganizowaliśmy także konferencje promujące Warsztaty Lokalnego Ożywienia Gospodarczego.

Organizowane w powiatach Warsztaty cieszą się bardzo dużą popularnością, uczestniczy w nich w zależności od powiatu: od  60 nawet do 150 osób, a wypracowane tam projekty gospodarcze mają szans na sfinansowanie ze środków unijnych w ramach nowego okresu programowania 2007-2013.

Mamy już wymierne efekty naszych działań na przykład w Siedlcach powstała grupa inicjatywna, która chce stworzyć centrum wystawiennicze i giełdę towarową dla lokalnych producentów rolnych. Tam partnerstwo jest już sformalizowane i działa. To bardzo ważne, bo pozwala łączyć inicjatywę z pieniędzmi. Żeby je pozyskać, trzeba dużo pracy a bez ustalenia co i kto robi jest to niemożliwe.
Od tego roku WUP w Warszawie zamierza włączyć się w tworzenie „Partnerstw na rzecz rozwoju w społeczno-gospodarczego” powstających w ramach projektów prowadzonych przez ROEFS – Regionalnych Ośrodków Europejskiego Funduszu Społecznego, a także wspierać inicjatywy z zakresu spółdzielczości socjalnej.

Czy partnerstwo lokalne może być Pani zdaniem receptą na takie problemy i wyzwania stojące przed społecznościami lokalnymi jak bezrobocie, wykluczenie społeczne, sensowne wykorzystywanie pomocy unijnej, strategiczne myślenie o rozwoju? Na Mazowszu nie słychać o spektakularnych sukcesach partnerstw, chociaż takie inicjatywy pojawiają się tu już od kilku lat.

Tak, uważam, ze partnerstwo lokalne daje szanse na lepsze rozwiązywanie problemów lokalnej społeczności, pozwala na lepszą absorpcję środków unijnych i lepsze zarządzanie gminą, czy powiatem, niż wysiłki osamotnionej administracji samorządowej. Jednak na jego efekty trzeba cierpliwie czekać. Partnerstwo lokalne na pewno w początkowej fazie powstawania i działania wymaga dużych nakładów pracy i cierpliwości w oczekiwaniu na wymierne efekty. Nie można się jednak tym zrażać. Po jakimś czasie - zwykle kilku lat - zyski społeczne i gospodarcze z funkcjonowania partnerstwa zapewne przerosną koszty a nawet będą większe, niż zyski z wykorzystania tych samych pieniędzy i energii poza partnerstwem. Trzeba jednak mieć cierpliwość i perspektywę nieco dłuższą, niż wymaga tego doraźny interes.

Dlaczego zatem partnerstwa nie rosną w Polsce jak grzyby po deszczu?

Na naszym etapie rozwoju społecznego inicjatywy partnerstwa raczej nie będą powstawać samorzutnie. Może za dziesięć lat tak będzie, ale teraz potrzebne jest ich wspieranie i promowanie. Myślę, że inicjatywa w tym zakresie leży po stronie administracji samorządowej. Nawet w Dublinie, gdzie instytucja partnerstwa na rzecz rynku pracy dzisiaj wydaje się oczywista i bardzo skuteczna, początki nie były spontaniczne. Jak mówił na szkoleniach dyrektor Dublin Employment Pact Philips O’Connor, tam zaczęło się od inicjatywy samorządów i dopiero po kilku latach okazało się, że zaangażowanie się w nią różnych grup przynosi efekty.

A w Polsce kto mógłby najskuteczniej uruchomić dialog i partnerstwo społeczne?

Aby powstało partnerstwo musi być lider. Osoba, która ma w swoim lokalnym środowisku autorytet i wie, jak i z kim rozmawiać o problemach społecznych i strategii rozwoju. Najlepiej gdy jest to starosta lub dyrektor powiatowego urzędu pracy. Są to osoby, które o problemach swojej „małej ojczyzny” wiedzą zwykle najwięcej, znają także dokumenty takie jak strategie rozwoju powiatu, gmin, województwa, plany zagospodarowania przestrzennego itp., określające kierunki i priorytety rozwoju. Mają też możliwości organizacyjne, lokale, bo to jest konieczne już na samym starcie działania partnerstwa. A przede wszystkim to oni mają zaplecze, zdolne do przeprowadzenia analizy potrzeb i możliwości, koniecznej do uzgodnienia strategicznych planów rozwoju. Jeśli jeszcze rozumieją, że partnerstwo jest najlepszą drogą do przyjęcia tej strategii działania i jednocześnie uzyskania dla niej szerokiego poparcia, powinni zainicjować jego powstanie. Chodzi jednak o coś więcej, niż tylko świadomość, bo liderzy powinni „zarazić” swoją instytucję i całe otoczenie myśleniem partnerskim. To oczywiście nie przychodzi łatwo, bo partnerstwo wymaga zmiany dotychczasowego sposobu myślenia o społeczności lokalnej i jej problemach. Tam gdzie powstaje, partnerzy stają się współgospodarzami społeczności a do tej roli muszą się przystosować i organizacje i władza lokalna.

Jakich efektów mogą oczekiwać osoby i środowiska zaangażowane w partnerstwo? Czy problem bezrobocia jest tym bodźcem, który zachęca do takiej formy współdziałania?

Przez partnerstwo powstaje lokalny kapitał społeczny, którego owoce mogą być różnorodne. Sama walka z bezrobociem jest w większości mazowieckich powiatów, które decydują się na partnerstwo, problemem zasadniczym. Jednak do jego łagodzenia, czy rozwiązania można dochodzić różnymi drogami. Bezpośrednie akcje ograniczania bezrobocia nie muszą być bardziej efektywne, niż pośrednie. Jeśli partnerzy przyjmą na przykład plan pozyskiwania środków pomocowych i inwestowania w infrastrukturę, to pojawią się przy tym miejsca pracy. Jeśli poprawi się infrastruktura, to powiat stanie się bardziej konkurencyjny i ściągnie kolejnych inwestorów. Podobnie jest z projektami ekologicznymi, czy edukacyjnymi, bo jeśli robi się na przykład ścieżkę rowerową przez tereny chronione, to w efekcie również generuje bezpośrednie miejsca pracy a przy okazji poszerza zainteresowanie choćby lokalną ofertą agroturystyczną. Pobudzenie aktywności gospodarczej daje w sumie lepszy efekt, niż bezpośrednia pomoc bezrobotnym.