Newsletter
Wpisz swój email, aby otrzymywać powiadomienia o nowych informacjach na naszej stronie internetowej.
Partnerstwa na rzecz lokalnych rynków pracy

W krajach UE partnerstwa społeczne odgrywają istotną rolę w kształtowaniu lokalnych rynków pracy. Realizują wiele pożytecznych przedsięwzięć, zwłaszcza adresowanych do grup, które wymagają pomocy w sprawnym poruszaniu się na nim.

Partnerstwa dzięki zdolności do efektywnego łączenia wiedzy i doświadczeń swoich członków mogą odgrywać wielką rolę na lokalnych rynkach pracy. Właśnie one mogą sprostać wyzwaniom, jakie stawia przed nimi dzisiejsza gospodarka. W ostatnich dekadach ulega ona gwałtownym przeobrażeniom, co sprawia, że zmienia się także sytuacja pracowników i przedsiębiorców. Ci pierwsi najgłębiej to odczuwają gdy zanikają zawody, które wykonywali, a ci drudzy, gdy rynek odrzuca ich produkty, bo u konkurentów pojawiają się lepsze.

Wprawdzie wchodzą nowe profesje, ale wymagają one nowych kwalifikacji. Pojawiają się nowe metody produkcji, które też trzeba umieć szybko przyswoić, aby zachować miejsce pracy. Często całe społeczności lokalne stają wobec konieczności przeprowadzenia szybkich zmian dostosowawczych. Dzieje się tak, gdy upadają, czy choćby „kurczą się” główne lokalne firmy będące źródłem zatrudnienia i wpływów do lokalnych budżetów. A rynkową porażkę ponoszą, dlatego że nie potrafią sprostać wzrastającej konkurencji cenowej, czy pozyskać nowych kwalifikacji, nowoczesnych technologii, sposobów zarządzania itp. Zatem zmiany w otoczeniu w którym funkcjonujemy narzucają konieczność dostosowania się do nich. Jak pokazują unijne doświadczenia może się to udać poprzez podjęcie działań partnerskich, w tym na lokalnym szczeblu.

Lokalni partnerzy społeczni, w tym urzędy pracy, starając się o poprawę na swoich rynkach pracy, powinni zacząć od przeprowadzenia ich gruntownych analiz  (zobacz zakładkę: Co trzeba diagnozować?). Tylko dzięki pogłębionym badaniom można stworzyć adekwatne strategie działań lokalnych – uważa prof. Urszula Sztanderska (zobacz zakładkę: Deficyt wiedzy w powiatach).
Trudno nie zgodzić się z tym spostrzeżeniem, szczególnie w sytuacji, gdy bezrobocie nie jest jedyną bolączką rynków pracy. Strategie działania na nich powinny uwzględniać równocześnie występujące np. deficyty wyspecjalizowanych kadr pracowniczych, powinny przewidywać skutki tak a nie inaczej prowadzonej edukacji, inwestycji i wybiegać w stronę przewidywanych potrzeb. Lokalne partnerstwa stają się właśnie próbą kompleksowego podejścia do problemów (zobacz zakładki:
Wiedeński walc partnerski  i Irlandzkie partnerstwo z przytupem).

W wielu unijnych krajach lokalne partnerstwa społeczne stały się swoistym amortyzatorem; starają się znieczulać dolegliwości wynikające z przemian gospodarczych i ich gwałtowności. Z jednej strony wypracowują zestaw działań, które mają ułatwić dostosowanie lokalnych środowisk do zaostrzających się wymogów stawianych przez gospodarkę rynkową, ale z drugiej strony tworzą programy pomocy tym członkom lokalnych społeczności, którzy mają największe problemy w płynnym dostosowaniu się do zmieniających się realiów (zobacz zakładki: Rynek pracy i zmarginalizowani nim oraz Rynek pracy integrujący społecznie (inkluzywny).

Komisja Europejska podkreśla, że partnerstwa mają służyć powstawaniu różnorodnych miejsc pracy, również dla tych, którym najtrudniej zaadoptować się w dzisiejszych realiach wysokokonkurencyjnego rynku. Nawet ci, którzy pozostawali na długoterminowym bezrobociu, powinni mieć szansę powrócić na rynek pracy. Z myślą o nich powstał sektor ekonomii społecznej, który oferuje miejsca pracy na nieco złagodzonych warunkach, np. spółdzielnie socjalne, subsydiowane miejsca pracy (zobacz zakładki: Rynki pracy nie są doskonałe same w sobie oraz Strategia rynku pracy integrująca społecznie (inkluzywna).

Tzw. Raport Koka z listopada 2004 r. przedstawiony przez Komisję Europejską a prezentujący stan prac nad Strategią Lizbońską w krajach członkowskich w latach 2000 – 2004. głosi, że partnerstwa potrzebne są jako metoda wypracowywania rozwiązań pozwalających na „miękkie” przejście przez okres burzliwych zmian. Są one potrzebne na szczeblu ogólnokrajowym, jak i lokalnym. Na tym pierwszym powinny starać się godzić wymogi konkurencyjności, a także zatrudnienia i ochrony socjalnej[1] ramach partnerstw lokalnych można uśmierzać dolegliwości przemian powiększając z jednej strony zdolność członków lokalnych społeczności do przystosowania się i elastycznego reagowania na zmiany. Z drugiej strony partnerstwa mogą tworzyć warunki do zaistnienia społecznie integrującego rynku pracy, czyli takiego który zapewniałyby możliwości rozwoju zawodowego wszystkim obywatelom, niezależnie od ich kondycji życiowej, przeszłości zawodowej i możliwości wykonywania określonych prac. Na obu poziomach lejtmotywem pozostaje kwestia sposobu zaadaptowania się w zmieniającym się świecie pracy i konkurencji ekonomicznej. Jest to kluczowe zagadnienie w najważniejszych politykach europejskich. Europejska Strategia Zatrudnienia (ESZ) zawiera cztery wyznaczniki dla działań na rynku pracy i w sumie wszystkie związane są z kwestią adaptacyjności. Wskazują bowiem na kwestie zatrudnialności, przedsiębiorczości i równości szans.

Także odnowiona Strategia Lizbońska zawiera wytyczne podkreślające znaczenie adaptacyjności. Również raport Wima Koka głosi, że potencjał adaptacyjny pracowników i przedsiębiorstw jest pierwszym czynnikiem decydującym o powodzeniu na rynku pracy. Kolejnym czynnikiem są inwestycje w kapitał ludzki, czyli to, co w znacznym stopniu decyduje o zdolności do partnerskiego działania[2] .

Literatura:
[1] Praca, praca, praca. Tworzenie nowych miejsc pracy w Europie. Raport Grupy Roboczej ds. Zatrudnienia pod przewodnictwem Wima Koka z listopada 2003, magazyn Rynek Pracy, grudzień 2004, s. 128-130.
[2] Praca, praca, praca. Tworzenie nowych miejsc pracy w Europie. Raport Grupy Roboczej ds. Zatrudnienia pod przewodnictwem Wima Koka z listopada 2003, magazyn Rynek Pracy, grudzień 2004, s. 5.