Newsletter
Wpisz swój email, aby otrzymywać powiadomienia o nowych informacjach na naszej stronie internetowej.
Potencjał partnerstw
Jak zawierać lokalne pakty społeczne? Czy mają one większe szanse przyczynić się do rozwoju gospodarczego kraju, niż realizowanie umów na poziomie rządowym?
 
- Pakty lokalne powinny być podstawą wzrostu ekonomicznego, bo gdy bogaci się jeden czy kilka regionów, wkrótce pociąga to za sobą rozwój całej krajowej gospodarki - przekonywała Alena Nesporova, Zastępca Regionalnego Dyrektora ds. Europy i Azji Środkowej podczas warszawskiej konferencji „Pakty Społeczne Szansą na Sukces”.
 
Jej zdaniem od ponad 20 lat na świecie większe znaczenie dla rozwoju gospodarczego mają decyzje podejmowane na szczeblach regionalnych, niż odgórne rządowe wytyczne. - Dzięki temu wzrosło znaczenie samorządu i na scenie politycznej pojawili się nowi gracze - mówiła Nesporova.
 
Jak się organizować
Alena Nesporova twierdzi, że aby stworzyć pakt najważniejsza jest wola polityczna i oczywiście silni i zdecydowani partnerzy społeczni, którzy mają wizję przyszłego działania.
 
W praktyce funkcjonuje kilka rodzajów umów: porozumienie między lokalnymi organizacjami społecznymi, różnego rodzaju agencjami, pracodawcami i samorządem; regiony mogą zawierać między sobą pakty terytorialne, istnieją też umowy na wyższym szczeblu, bezpośrednio pomiędzy rządem i władzą lokalną.
Kiedy wszyscy uczestnicy paktu dogadają się co do głównych celów i strategii, przy pomocy której zamierzają je osiągać, mogą już ustanowić tzw. lokalne partnerstwo. Będzie ono miało legitymację do rozmów na temat przyznawania środków i funduszy oraz innej pomocy z wyższymi instancjami, np. władzami regionalnymi lub rządem centralnym.
 
Alena Nesporova podkreślała, że w partnerstwie powinni działać przedstawiciele wszystkich ważnych ugrupowań politycznych. Inaczej, gdy zmienią się rządowi przywódcy, pakt z pewnością przestanie być realizowany.
 
Współpraca wszystkich podmiotów w partnerstwie musi opierać się na wzajemnym zaufaniu oraz świadomości, że pozytywne rezultaty nie pojawią się od razu i potrzebne będzie długofalowe działanie.
 
Strategia
Strategie rozwojowe, zdaniem Aleny Nesporovej mogą opierać się zarówno na lokalnych możliwościach, ale także na zewnętrznych inwestycjach. W pierwszym przypadku należy położyć nacisk na restrukturyzację przedsiębiorstw istniejących w danym regionie, w drugim, na stworzeniu systemu zachęt do inwestowania.
 
Najważniejsze, według niej, jest uproszczenie procedur, rozwój infrastruktury (do tego niezbędne są zawsze dotacje), obniżenie podatków i odpowiedni system szkoleń dla pracowników.
 
W trakcie dialogu toczonego na szczeblu lokalnym od każdej ze stron oczekuje się poświęcenia i zrozumienia oraz rezygnacji z własnych chwilowych korzyści. Pracodawcy powinni więc zobowiązać się do tworzenia nowych miejsc pracy i nie redukować zatrudnienia. Pomocne w tym miałyby być tzw. fundusze strukturalne, czyli pieniądze przeznaczane dla samorządów przez międzynarodowe organizacje ds. rozwoju a przekazywane za pośrednictwem rządu. Środki konieczne są też na szkolenia pracowników, zwłaszcza dotyczy to słabszych grup, tzw. wykluczonych, które nigdy nie radziły sobie dobrze na rynku pracy. Edukacja powinna być dopasowana do strategii regionu i bieżących potrzeb pracodawców.
 
Nie można także zapominać o pomocy dla małych, rozwijających się firm. Do odniesienia sukcesu niezbędny im będzie dostęp do nowych technologii oraz promocja. Dlatego partnerstwa powinny być wspierane przez poważne instytucje finansowe.
 
Alena Nesporova uważa, że bardzo przydatna jest wymiana doświadczeń pomiędzy regionami, które wdrażają na swych terenach różne programy rozwoju. Czasem konstruktywna dyskusja może pomóc w wyeliminowaniu podstawowych błędów i uniknięciu „wpadek”.
 
Skuteczny nadzór
Oczywiście działalność partnerstw musi być monitorowana i nadzorowana. Należałoby więc stworzyć odpowiednie „ciała”, z których jedno nadzorowałoby wydatki, a drugie administrowało wdrażanie programu.
 
Grupa tworząca partnerstwo powinna przeprowadzić dokładną analizę i postawić diagnozę, co jest możliwe do zrobienia i w jakim czasie oraz jakie przeszkody należy pokonać, by osiągnąć założony cel.
 
Zdaniem Aleny Nesporovej każdym partnerstwem kierować powinna silna grupa przywódcza, a cele, które są do zrealizowania muszą rozumieć wszyscy „gracze”.
 
Łódzkie doświadczenie
W czasie swojego wystąpienia Nesporova kilkakrotnie odwoływała się do swojego „łódzkiego doświadczenia”, eksperymentu, w którym brała udział, i który zakończył się klęską.
 
Bliższych szczegółów nie ujawniła. Powiedziała jedynie, że w Łodzi zaczęła funkcjonować trójstronna komisja, która nie potrafi wypracować planu uzdrowienia regionu. Jej zdaniem większość partnerów narzeka, że nie uczestniczy w procesie podejmowania strategicznych decyzji.
 
- Wszystkim w praktyce kierują władze wojewódzkie, które same rozdzielają fundusze, nie licząc się ze zdaniem pozostałych partnerów. W tym temacie dialog nie istnieje - powiedziała. - Lokalne agencje konkurują między sobą, a brak koordynacji zawsze prowadzi do porażki. Poza tym w tej strukturze nie ma największego gracza - Agencji Rozwoju Regionalnego. Jak więc ściągać inwestorów? Ten eksperyment nie może się powieść - zakończyła.
 
Dorota Sajnug